NZXT Trinity z Matrixem w tle
Plany - opakowanie i wygląd
- Trinity, zwołaj wszystkich - powiedział Morpheus, zaglądając tylko przez drzwi.
- Za godzinę zbiórka na mostku, jeszcze dziś ruszamy.
Zatrzasnął szybko drzwi i udał się na statek. Trinity wyciągnęła skrzynkę podróżną i zaczęła pakować ciuchy na zmianę i szczoteczkę do zębów. Reszta nie będzie potrzebna - pomyślała i wyszła ze swojego pokoju. Na mostku Morpheus przeglądał jakieś plany. Tank i Link sprawdzali wszystkie kontrolki. Apoc i Dozer właśnie pakowali swoje gramoty. Nawet Cypher ze swoją skwaszoną miną sprawdzał coś w logu. Cześć Trin, zawołali wchodzący właśnie Mouse i Switch. No to wszyscy już są - zawołał kapitan, za pięć minut odprawa. Trinity, pospieszyła do kajuty zanieść swoje rzeczy.
Wszyscy już siedzieli, Trinity jako ostatnia zajęła swoje miejsce w mesie. Morpheus wstał, na stole leżało kilka dużych arkuszy planów jakiegoś budynku. Trinity juz się domyślała, że to właśnie on jest celem ich następnej misji.
- Jak już zapewne wiecie z plotek panujących w mieście, padł Szafir. Inżynierowie starają się jak mogą, ale niestety części są na wykończeniu i karta długo już nie pociągnie. Musimy udać się do bunkra o współrzędnych NZXT. Tank, możesz wrzucić je już do do komputera, niech GPS zacznie namierzanie. Bunkier o nazwie Trinity... (Trin zrobiła duże oczy) ... jest położony nieopodal Zero One. Został jako pierwszy opuszczony i w pośpiechu nie zabrano stamtąd prawie niczego. Informatorzy twierdzą, że można tam znaleźć kartę pasującą do głównego komputera. Na pewno nie zastąpi Szafira, ale w zupełności wystarczy do obrony przed Strażnikami. Misja nie należy do najłatwiejszych ze względu na bliskie położenie miasta maszyn, dlatego udajemy się tam już teraz. Niestety znamy tylko plany ogólne budynku, plany wnętrza poznamy na miejscu...
Pozwólcie, że nie będę dosłownie cytował opisu Morpheusa, a jedynie opisze wszystko własnymi słowami. Skróci to znacznie niniejszy tekst, nie pozwalając Wam zasnąć w połowie misji. NZXT Trinity został zabezpieczony dwoma różnymi warstwami chroniącymi cel misji przed czynnikami zewnętrznymi oraz innymi nieprzewidzianymi atakami. Warstwa zewnętrzna, określona przez Morpheusa, to MWC (medium weight coated). Jest to mieszanina zmielonej celulozy, węglanu wapnia, kredy i kleju. Materiał łudząco przypominający gruby karton. Dla niepoznaki opatrzono go kamuflażem w postaci różnych napisów. Wszystkich uczestników misji bardzo zdziwiło zdjęcie bunkra właściwego.
- Dlaczego pokazują NZXT Trinity jak na patelni - zapytał Apoc.
- Najprawdopodobniej wszystkie zasadzki są w środku - usłyszał odpowiedź.