Akasa Fan Control+ AK-FC-05 LCD
Jakiś czas temu firma AKASA postanowiła dołączyć do grupy producentów paneli sterujących. Jednym z dwóch oferowanych przez nią obecnie tego typu produktów do montażu w zatoce 5,25" jest model AK-FC-05 LCD. Przyjrzyjmy mu się dokładniej.
Opakowanie
Utrzymane w żółtej kolorystyce, będącej znakiem rozpoznawczym Akasy, sporej wielkości pudełko wykonane jest z solidnej tektury i zaopatrzone w okienko, przez które widać sam obiekt naszego zainteresowania. Panel jak i wszelkie wyposażenie umieszczone jest pomiędzy dwoma wytłoczkami z przezroczystego plastiku, co razem daje świetne zabezpieczenie przed wszelkimi uszkodzeniami mechanicznymi. Dodatkowo w środku znajdziemy torebkę, która ma za zadanie wchłaniać wilgoć, która mogłaby uszkodzić elektronikę.


Zawartość
W środku znajdziemy dość bogate wyposażenie:
- panel z zamocowanym frontem w kolorze błękitnym
- 2 dodatkowe wymienne fronty (bezbarwny i przyciemniony)
- 2 kable do podłączenia wentylatorów
- 2 kable zaopatrzone w czujniki temperatury
- 2 rozgałęzione kable do wentylatorów, umożliwiające równoległe monitorowanie obrotów przez płytę główną
- kabel USB
- sanki do mocowania dysku twardego w zatoce 5,25"
- woreczek z drobiazgami (śrubki, zworki, kluczyk imbusowy do demontażu frontowej osłony, taśma termoprzewodząca oraz naklejki opisowe)
- instrukcja obsługi
- pochłaniacz wilgoci.



Wygląd
Na frontowej części panelu znajduje się wyświetlacz, przełącznik do ustawienia poziomu temperatury przy której uruchamia się alarm, przycisk Reset, 2 pokrętła do regulacji obrotów wentylatorów wykonane z przezroczystego tworzywa i 2 złącza USB 2.0. Obudowa wykonana jest z aluminiowej blachy uformowanej w "korytko", dzięki czemu nie grozi nam ułamanie boków jak to się zdarza w produktach konkurencyjnych.
Część elektroniczna podzielona jest na 2 płytki drukowane. Na pierwszej mamy złącza USB oraz część odpowiadającą za regulację obrotów wentylatorów (dla zainteresowanych dodam, że zamiast popularnych LM 317 znajdziemy tu układy D 882). Na drugiej znajduje się układ alarmu, wyświetlacz wraz z kontrolerem, 2 pary pinów do konfiguracji za pomocą zworek oraz złącza czujników temperatury i wentylatorów. Z tej części wychodzi też główny kabel zasilania długości 30cm zaopatrzony we wtyczkę molex i przejściówkę, dzięki której możemy podpiąć jeszcze inne urządzenie.
Skoro już o długościach kabli mowa, to trzeba przyznać że producent nie oszczędza na nich. Przewody zasilania wentylatorów mają po 50cm, dodatkowe rozgałęzione kable do nich również po 50cm, USB 70cm, a przewody z czujnikami temperatury po 100cm. Dzięki temu nawet w obudowach typu big tower nie będziemy mieli problemu z podłączeniem wszystkiego.
Przy okazji poruszę jeszcze kwestię sanek do HDD. Myślę że dużo lepszym rozwiązaniem byłaby konstrukcja umożliwiająca montaż dysku w tej samej zatoce 5,25" co panel, gdyż ów dużo miejsca nie zajmuje, a przestrzeń za nim pozostaje niewykorzystana. Aczkolwiek sanki te to jedynie gratisowy dodatek, a "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda".
Dodać też należy, że załączona instrukcja obsługi jest bardzo skromna i w dodatku tylko w języku angielskim.




Działanie
Zacznijmy od regulacji wentylatorów. Z pewnością wiele osób może narzekać na fakt, że mamy do dyspozycji tylko 2 kanały. Jednak ilość przeszła tu w jakość, gdyż każdy kanał ma maksymalne obciążenie na poziomie 10W. Z jednej strony umożliwia to podłączenie naprawdę monstrualnych wentylatorów (w ramach testu podłączałem m.in. Papsta o średnicy 15cm, którego pobór mocy przy nominalnym napięciu 24V wynosi 12W i kontrola sprawowała się wzorcowo), a z drugiej przy odrobinie zabawy z kabelkami podłączenie pod jeden kanał kilku wentylatorów równolegle.
Zakres napięć podawany przez producenta to 5-12V ± 5%. Wykonane przeze mnie pomiary przy napięciu źródłowym 12,05V wyniosły odpowiednio 4,05-11,42V dla pierwszego kanału i 4,15-11,43 dla drugiego. Jak widać dolna granica nieco przekracza wspomniane 5%, jednak w obecnej sytuacji, gdy większość osób szuka jak największego zakresu napięć, nie jest to szczególnym minusem.
Jeśli chodzi o regulację, to należy też dodać, że każde pokrętło podświetlane jest dwoma niebieskimi diodami LED - układ jest o tyle ciekawie rozwiązany, że natężenie światła jest wprost proporcjonalne do napięcia jakie jest podawane na wentylator.
Jak już wspomniałem panel wyposażony jest w alarm. Działa on w dwóch trybach. Pierwszy jest zależny od temperatury mierzonej przez dołączone czujniki. Za pomocą przełącznika na froncie panelu możemy zdefiniować temperaturę, powyżej której alarm się uruchomi - mamy do dyspozycji 3 wartości: 45°, 55° i 65°C. Drugi tryb to uruchamiane alarmu po spadku obrotów któregoś z wentylatorów poniżej granicznej prędkości. Fabrycznie limit ten ustawiony jest na 1000 obrotów na minutę. Istnieje też możliwość przestawienia go na 2000 RPM za pomocą dołączonej zworki.
Sam alarm nie jest uciążliwy - jest dość cichy i przypomina dźwięk elektronicznego budzika. W przypadku gdy świadomie obniżymy obroty wentylatora poniżej zadanej granicy, bądź odłączymy któryś z wentylatorów możemy bez problemu wyłączyć działający alarm za pomocą przycisku Reset na froncie.
Wyświetlacz podobnie jak pokrętła podświetlony jest na niebiesko. Wyświetlane są na nim temperatury z obu czujników oraz obroty dwóch wentylatorów (oczywiście pod warunkiem, że posiadają one pomiar obrotów). Pomiar odbywa się z dokładnością do 0,1 stopnia. Temperatury podawane są w °C, jednak za pomocą zworki możemy przełączyć panel, by wyświetlał je w skali Fahrenheita. Trochę to zastanawiające w kontekście tego, że konfiguracja alarmu opisana jest tylko skalą Celsjusza. Jeśli chodzi o pomiar obrotów, to minimalną pokazywaną różnicą jest 100 RPM. Moim zdaniem to stanowczo zbyt mała precyzja - pomiar powinien być o rząd wielkości dokładniejszy.



Podsumowanie
Przyznam, że panel wywołał u mnie dwojakie odczucia. Widać, że ma zarówno wiele plusów ale również trochę niedociągnięć. Jednak przy swej cenie na poziomie 163zł może być interesującą alternatywą w stosunku do produktów konkurencji. Myślę, że największym zainteresowaniem może cieszyć się wśród osób, które starają się zredukować ilość wentylatorów na rzecz ich mocy (tu ukłon dla miłośników wodnego chłodzenia).
PLUSY:
- opakowanie
- solidne wykonanie
- wyposażenie
- długość kabli
- złącza USB 2.0
- 10W / kanał
MINUSY:
- tylko 2 czujniki temperatury i 2 kanały regulacji
- mała dokładność pomiaru obrotów
- skromna anglojęzyczna instrukcja